Okrutna i przewrotna opowieść o dylemacie, przed którym w roku 1967 staje pewien inżynier, gorący polski patriota, członek katolickiej rodziny o nieposzlakowanej opinii, który, głupa sprawa, podczas wojny adoptował córeczkę swojej znajomej, Żydówki, wiedziony szlachetną misją "uratowania niewinnego dziecka". Co prawda, za gestem adopcji nie poszła pomoc faktyczna i matka z córką trafiły do getta, jednak nasz bohater słyszał, że udało im się stamtąd szybko wydostać, po czym obie trafiły do Paryża; losami obu inżynier nie zajmował się więcej....aż do momentu gdy, akurat w czasie, gdy "syjoniści do Syjamu!" - a nasz bohater w partii - okazuje się, że jego przysposobiona córka, o której dawno zapomniał i której, co gorsza, nie podawał w żadnych ankietach, wyjeżdża właśniez Paryża do Izraela, by służyć nowemu państwu żydowskiemu ze wszystkich sił swoich.
Czytelnik, 1969 rok.
Stan egzemplarza dobry.